Noo tak w szkole juz .. Bal maturalny . To taka wielka sensacja dla uczniow szkoly w Bostonie . Ania jedna z polek wlasnie z tej szkoly . Nie mogla sie doczekac 18 Maja . Bal maturalny mial raczej musial byc poprostu boski . Nie mogla sie zdecydowac z kim isc . Czy z tym czy z tamtym a moze z kims innym . Chociaz doklanie wiedziala z kim . Z Filipem . Filip dobry przyjaciel w potrzebie i chorobie . Zawsze byl gdy go Anka potrzebowala i wice wersa . Tylko byl jeden problem . Maly chociaz chodzacy . Mial na imie Oliwia . Tak ona . Niestety byla jednym problemem . Wiec marzenie Ani sie nigdy prze nigdy nie spelni . Wiedziala ze Filip pojde z Oliwia na ten bal . Beda wygladac slicznie razem jak zwykle . Przeciez nie moglo byc inaczej . On byl ta lepsza , przystojniejsza czescia tej calej pary . Filip z Ania godzinami wisieli na telefonie . Az kiedys zapytal jej ... ` Z kim idziesz na bal ? ` A Anka na to ` Niewiem jeszcze .. Tak szczerze to niewiem czy pojde .. ` Filip z wielkim szokiem na to ` Jak to ? A kto bedzie mi dotrzymywac towarzystwa ? ` Ania tylko wydusila z siebie imie ` Oliwia . ` a Filip . ` Ejj nooo . Musisz tam byc . Nie ma takiej opcji nie cie tam zabraknie !! Musisz tam byc , poprostu . ` Ania na to . `Wiesz coo ...... Sorki ale musze juz konczyc bo mama mnie wola . Pogadamy jutro ` Jutro nadeszlo . Nadeszlo to nieszczesne jutro . Wiedziala ze Filip nie odpusci . Bedzie staral sie za wszelka cene przekanac ja do tego balu . Wiedziala ze wkoncu mu ulegnie . Sama niewiedziala czy bedzie mogla przetrwac to co tam bedzie sie cialo . Oni razem . Piekna para . Na tym samym parkiecie co zakochana po uszy Ania . Tak naprawde czy jest sens aby wogule sie tam wybierac . Z tego co mysle to nie . Przez caly dzien starala sie ukryc przed Filipem . Byly tylko wymowki . Ze to ze tamto . Dorwal ja wkoncu po szkole . Splawil jej przyjaciolke Olke . Przerwal im rozmowe ale co tam .. on dla niej byl wazniejszy . Wypytywal dlaczego nie idziesz . Starala sie cos wymyslic . Cos sklamac . Wymyslila tylko to .. ze nie bedzie mogla isc bo musi sie opiekowac mlodszym bratem . Naprawde powod do dupy . Czekala tylko na jego odpowiedz . Starala sie dogonic Olke . Jednak sie jej nie udalo . Potem wkoncu dokonczyly ich rozmowe o tym balu czemu nie idzie ale przez telefon piszac do siebie esy .. Az tak byla zamyslona o nim .. Ze tego esa co miala wyslac do niej wyslala do niego ! .. ` Ola niepojde tam .. Nie dam rady . Poprostu ich widok tam razem . Poprostu mnie bedzie przerazac .. Nie bede mogla sie dobrze bawic z mysla ze on nigdy sie nei dowie co czuje do niego . ` Filip dostal tego esa .. Odpisac chcial cos do niej .. Jednak opanowal sie i niewyslal usunal i udal ze nigdy go nie dostal . Ona tez sie nie kapnela ze wyslala go wlasne do Filipa . Gdyby sie dowiedziala to chyba spalila by sie ze wstydu w szkole . Spotkala sie z Damianem .. Znajomym z osiedla . Z rownoleglej klasy . Chcial o 19.35 w parku . Niewiedziala po co i dlaczego ale sie zgodzila . Jednak tez tamtenty oczywiscie w tym momencie przechodzil Filip z Oliwka . Ania udala ze go nie widzi przyjaciel postapil tak samo . Wkrecila sie w rozmowe z Damianem . Damian wydusil z siebie wkoncu tyvh pare slow . ` Ania .. Nie musisz odpowiadac mi odrazu . Poszla bys ze mna na bal ? ` Ania zastanowila sie . Przelecilalo jej wszytsko przez glowe . Filip , Ola , Oliwka i Damian . Odpowiedzial jemu odrazu ` Tak z przyjemnoscia . ` Wtedy tylko zostal wybor sukienki .. I wspolny bal z Damianem . Spedzali bardzo duzo czasu ze soba w szkole oraz po za nia . Filip odszedl na drugi plan . Chociaz sam nie umial by nic od niej powiedziec . Po tym co dostal wtedy . Nadszedl 18 Maja . Doczekany dzien . Ostatnie poprawki . Doczekany przyjazd Damiana do niej do domu oraz wspolny wyjazd do Arkadii . Taa noc .. Ten bal .. Zapowiadal sie byc najlepszym dniem w jej zyciu . Dotarli tam niedole szybko . Niepewnie rozgladala sie co chwile po sali i za kazdym razem dostrzegala Filipa ale nigdzie go nie bylo . ` Myslala czyzby go nie bylo ? Moze cos sie stalo . ` Zajzala do telefonu .. Weszla w wiadomosci i wiadomosci wyslane . Ten es .. Dopiero teraz zobaczyla ze wyslala go do Filipa . Wybiegla z sali do lazienki . Olka za nia . Poprostu siedziala w lazience i plakala tak bardzo ze caly make up co miala rozmazal sie . Filip tez dotarl na bal . Jednak sam .. Bez Oliwki . Podbiegl do Damiana . Aby zapytac sie gdzie jest Anka . Damian na to ze ona jest ze mna na tym oto balu . I ,ma zamiar tanczyc tylko ze mna . Ola wbieglana sale i zobaczyla ze jest Filip . Pociagnela go za reke i zapytala prosto w oczy . ` Czemu nic nie powiedziales ze dostales tego esa ?!! Teraz ona siedzi w lazience i ryczy .. Bo mysli ze nie przyjdziesz . Ze wyjechales Bog wie gdzie . !! ` Filip spanikowany odpowiedzial ` Gdzie ona jest ? ` Ola pokazala mu ze tam .. w lazience . Wpadl jak burza do tej lazienki . Chociaz tam bylo pelno dziewczyn i Ania jedna z nich . Ktora gdizes ta sie schowala w jakims koncie . Filip ja znalazl . Podszedl do niej wytarl ta lze ktora leciala jej po policzku , i powiedzial kilka slow . ` Wiec tu jestes . Myslalem ze cie nie znajde . ` Do tego pocalowal ja w policzek . Poszli razem na dlugi spacer wyjasnic sobie to i owo . Po dlugiej rozmowie wrucili .. Ola byla szczescliwa za kolezanke ze to wszytsko sie tak skonczylo . Mial byc , byl .. Najlepszy bal maturalny Ani w jej calym zyciu .
Nastrój:
tagi: